KOSMICZNE WYZWANIE
Zalecana apertura na ten miesiąc:
Teleskopy 15 cali (38 cm) i większe
| Cel |
Typ |
RA |
Dec |
Gwiazdozbiór |
Jasność [mag] |
Rozmiary |
| HCG 50 |
Grupa galaktyk |
11h17,18m |
+54°55,3' |
Wielka Niedźwiedzica |
zróżnicowana |
<1' |
Obserwacje zwartych grup galaktyk
z pracy Paula Hicksona z 1982 roku stanowią interesujące wyzwanie dla posiadaczy największych teleskopów amatorskich. Większość z tych grup znajduje się na granicy zasięgu, nawet z ciemnych miejscówek, dlatego stanowią one doskonały test naszych umiejętności obserwacyjnych, a także jakości optyki naszych instrumentów.
W zeszłym miesiącu rzuciłem Wam wyzwanie polegające na dostrzeżeniu Zwartej Grupy Hickson 44 (HCG 44). Wielu z Was opublikowało swoje rezultaty na forum dyskusyjnym tej serii artykułów, które świetnie się czytało. W tym miesiącu wracamy, by poszukać jeszcze znakomitszej zdobyczy.
Powyżej: Mapa nieba wieczornego ze Star Watch Phila Harringtona
z zaznaczonym położeniem wyzwania na ten miesiąc.
Powyżej: Mapa przeglądowa Kosmicznego Wyzwania w tym miesiącu
Kliknij na mapę by otworzyć wersję PDF do druku.
Szczególnie lubię poszukiwania wpisu nr 50 z listy 100 obiektów Hicksona. Zwarta Grupa Galaktyk Hickson 50 (HCG 50) składa się z pięciu żałośnie słabych galaktyk skupionych na niezwykle niewielkim obszarze o średnicy 45". Poniższa tabela zawiera szczegółowe informacje o każdej z nich.
Galaktyki HCG 50
Dlaczego jest to moje ulubione wyzwanie Hicksona? Głównie ze względu na towarzystwo, w jakim się znajduje. HCG 50 leży zaledwie 1/2° na wschód-południowy wschód od M97, słynnej mgławicy Sowa, która sama w sobie jest fascynującym obiektem w dużych aperturach. Rzadko obserwuję wiosną, nie zatrzymując się, przynajmniej na chwilę, aby odwiedzić Sowę. Jeśli niebo jest wystarczająco czyste, często idę dalej do HCG 50. Jeśli dostrzegam choćby najmniejszy jej ślad, wiem, że ta noc jest naprawdę wyjątkowa.
Aby dostrzec HCG 50, umieścić M97 w centrum pola widzenia okularu dającego średnie powiększenie; w moim 18-calowcu preferuję okular 12mm (171x). Przesunięcie Sowy za północno-zachodnią krawędź pola widzenia pozwala dostrzec charakterystyczny asteryzm z czterech gwiazd w kształcie klińca (ang. keystone) Herkulesa. HCG 50 leży zaledwie 9' na wschód od środka klińca. Dla porównania, każdy bok klińca ma długość od 3' do 4'.
Z mojego podmiejskiego obserwatorium ogródkowego, najlepsze co mogę potwierdzić, to że widzę lekko wydłużoną smużkę w odpowiednim miejscu, która ledwo wybija się z tła przy powiększeniu 171x i 206x. Nigdy nie udało mi się rozróżnić poszczególnych galaktyk, nawet przy powiększeniu 300x lub wyższym. Wydaje mi się, że plama, którą widziałem, była połączeniem blasku HCG 50A i 50B, dwóch najjaśniejszych członków grupy. HCG 50C i 50D są słabsze i umknęły mojej uwadze, podobnie jak najsłabsza HCG 50E.
Powyżej: Autorski szkic cyfrowy HCG 50 widocznej przez 18-calowy (46 cm) reflektor.
Powyżej: Autorskie zdjęcie HCG 50 (i mgławicy Sowa) wykonane za pomocą astrografu Celestron Origin Home Observatory.
Kliknij tutaj aby zobaczyć zdjęcie w pełnej rozdzielczości i poznać szczegóły naświetlania na stronie Astrobin autora.
Fakt, że widzę dowody na istnienie tej grupy na niebie o jasności 5 magnitudo, świadczy o tym, że nie powinniśmy zrażać się niskimi wartościami jasności. Weź pod uwagę, że jasności każdej z galaktyk podane są jako "B" (blue magnitudo, jasność w świetle niebieskim). W ten sposób często podaje się jasności galaktyk, ale może to być mylące. Ogólnie rzecz biorąc, tak zwane jasności niebieskie są zaniżone w stosunku do jasności wizualnych. Obiekt o jasności niebieskiej, powiedzmy 18, wizualnie może wydawać się bliższy 16 magnitudo.
A oto coś do przemyślenia. Szacuje się, że galaktyki te leżą w odległości od 1,5 do 2 miliardów lat świetlnych od nas. Światło, które zarejestrowałem z mojego podwórka, opuściło te galaktyki, gdy życie na Ziemi składało się głównie z organizmów jednokomórkowych, a najważniejszym wydarzeniem było pojawienie się "eukariontów" - komórek z jądrem, które ostatecznie doprowadziły do ewolucji wszystkich organizmów wielokomórkowych. Nasza planeta była pokryta rozległym oceanem i nie miała żadnych kontynentów. Przez ostatnie 1,5 do 2 miliardów lat światło to pędziło z niesamowitą prędkością 186000 mil (300000 kilometrów) na sekundę - 5,88 biliona mil (9,46 biliona kilometrów) rocznie - tylko po to, aby dotrzeć do mojego teleskopu. To właśnie takie liczby i ich świadomość sprawiają, że od prawie 60 lat fascynuje mnie ta nauka i hobby.
Jak poradziłeś sobie z tegomiesięcznym wyzwaniem? Chętnie przeczytam o Twoich sukcesach i próbach. Koniecznie opublikuj swoje doświadczenia na forum dyskusyjnym tego artykułu.
Masz swój ulubiony obiekt-wyzwanie, którym chciałbyś się z nami podzielić? Wrzuć swoje sugestie na forum tego artykułu, a postaram się je przedstawić w kolejnych odcinkach.
Do następnego miesiąca pamiętaj, że połowa zabawy to ten dreszczyk emocji. Gra trwa!
O Autorze:Phil Harrington pisze comiesięczne artykuły w magazynie
Astronomy oraz jest autorem 9 książek o tematyce astronomicznej. Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź jego stronę internetową
www.philharrington.net.
Kosmiczne Wyzwanie Phila Harringtona jest chronione prawem autorskim 2025 przez Philipa S. Harringtona. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz kopiowania, całości lub części, poza pojedynczymi kopiami do użytku osobistego, bez pisemnej zgody posiadacza prawa autorskiego.